Recenzje

Bracie, gdzie jesteś?!

Zapisuję ten kryminał na liście Najlepszych Interesujących Książek. I choć do końca roku pozostały jeszcze trzy miesiące, to warto rozpocząć czytelnicze podsumowania. Dodam tylko, że obecnie „Wiosna zaginionych” Anny Kańtoch, to mój zdecydowany numer jeden 2020 roku.

Anna Kańtoch na dawkowaniu emocji i trzymaniu czytelnika w napięciu zna się jak mało kto. Jeśli czytaliście wcześniejsze książki autorki, to wiecie, co mam na myśli. Jeśli nie, to po lekturze „Wiosny zaginionych” przekonacie się na o tym własnej skórze. Pierwszy tom kryminalnej trylogii to właśnie stuprocentowy, rasowy kryminał, dzięki któremu Anna Kańtoch zasługuje na laury.

Bohaterką książki jest Krystyna emerytowana policjantka. Będąc młodą dziewczyną doświadczyła traumatycznych przeżyć związanych z zaginięciem brata. W 1963 roku piątka studentów postanowiła wyruszyć w Tatry. Trójka z nich nie wróciła żywo z wyprawy. Jej brat zaginął. Jedynym ocalałym był Jacek. Po ponad pięćdziesięciu latach od tajemniczej wyprawy Krystyna spotyka mężczyznę w osiedlowym sklepie na katowickim Janowie. Jak się okazuje mężczyzna mieszka w tej samej dzielnicy.

Dlaczego ukrywa się pod zmienionym nazwiskiem? Co może wiedzieć o wydarzeniach z wyjazdu do Tatr? Kobieta chcąc poznać prawdę, planuje zmusić go do wyznania. Późnym wieczorem z nożem w plecaku odwiedza mężczyznę. Niestety jest już za późno, gdyż w willi znajduje jego zwłoki. Kobieta tym samym wplątuje się w śmierć mężczyzny. Jej obecność na miejscu zbrodni, stawia ją w pierwszym szeregu podejrzanych. Postanawia przeprowadzić prywatne śledztwo. Tym samym musi wykorzystać kontakty z przeszłości.

Czy uda jej się poznać prawdę sprzed lat? Czy jest na nią gotowa? Czy prawda będzie dla niej bolesna? Jaką rolę odgrywa jej zaginiony brat? Jak postąpi kobieta, jeśli to on zamieszany jest w morderstwo Jacka?

Trzeba przyznać, że autorka uknuła zawiłą i pełną tajemnic fabułę. I to właśnie jest mocnym punktem tej historii. Historii, która płynie nieśpiesznie. Ale nie martwcie się, nie będziecie narzekać na nudę. A wręcz przeciwnie, sposób narracji jakiego dokonała autorka, sprawi, że odczuwać tę historię będziecie pełnią swoich emocji. Wyjątkowy klimat i niepowtarzalny pomysł to znak rozpoznawczy „Wiosny zaginionych”. Poczucie niepokoju oraz ciągłe napięcie nie pozwolą opuścić Wam tej książki, dopóty, dopóki nie poznacie finału tej sprawy. Sprawnie napisany kryminał, z bohaterką, która nie jest kopią zapewnią Wam wiele emocjonujących chwil, które na trwale zapiszą się w Waszej świadomości. A ja zapisuję ten kryminał na liście Najlepszych Interesujących Książek. I choć do końca roku pozostały jeszcze trzy miesiące, to warto rozpocząć czytelnicze podsumowania. Dodam tylko, że obecnie „Wiosna zaginionych” Anny Kańtoch, to mój zdecydowany numer jeden 2020 roku. Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Marginesy.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…