Recenzje

Barbara Wysoczańska zachwyca

Bez wątpienia autorka skłania nas do wielu ważnych przemyśleń, które są dla nas również wartościową lekcją, nie tylko historii, lecz dotyka kluczowych kwestii wymiaru ludzkiego. Niech każdy z nas weźmie z tej powieści coś dla siebie – nie tylko emocjonujące chwile podczas czytania, lecz refleksje, które mogą być kompasem w naszej życiowej drodze.

Barbara Wysoczańska ponownie zachwyca swoich czytelników. Szósta powieść autorki ujmuje nasze czytelnicze serca, wlewa w nie historię, która ukazuje nie tylko ludzkie dramaty nasączone wojenną rzeczywistością. Ilustruje hart ducha walki o lepsze jutro w czasach, gdy każdy dzień przepełniony jest strachem o losy najbliższych. Poznając historię zapisaną na kartach powieści „Obiecaj, że wrócisz”, możemy dostrzec ludzką siłę stawiającą opór w czasach wojny. Autorka w wyjątkowym stylu kreśli historię, która już na zawsze pozostaje w naszych sercach i umysłach. Historię, której nie sposób zapomnieć, gdyż uświadamia nam ona jak ważne jest poczucie bezpieczeństwa, którego nie mogła doznać Karolina Kornacka, młoda żona polskiego oficera.

Kobieta, w czasach wojennej okupacji mieszka u teściów. Codziennie z obawą o losy swojego męża, czeka na jego powrót z jenieckiego obozu w ZSRR. Niestety pewnego dnia, życie kobiety staje w obliczu jeszcze większego niebezpieczeństwa, gdy ich dom przejęty zostaje przez oficera SS Friedricha Webera. Pewnego dnia ogłoszono amnestię dla polskich jeńców, w wyniku czego uwolniony zostaje przyjaciel i adiutant Kornackiego – Waldek Romanowicz. Mężczyznę przydzielono przez polski rząd w Londynie do Warszawy. Tutaj jako żołnierz AK, będzie dążył do wypełnienia misji, o którą poproszony został przez Karolinę Kornacką. Czy Romanowicz zdoła odnaleźć jej ukochanego Staszka? Czy nie jest już za późno, zwłaszcza że docierają wstrząsające informacje o odnalezieniu w lasku katyńskim polskich jeńców? Koniecznie sięgnijcie po „Obiecaj, że wrócisz” i poznajcie poruszającą historię stworzoną przez Barbarę Wysoczańską.

Autorka ponownie dotknęła najczulszych strun moich emocji. Sprawiła, że moje czytelnicze serce drgało niesione poznawaniem historii państwa Kornackich. Nie ukrywam, że ta powieść obok wcześniejszych książek pisarki („Narzeczona nazisty”, „Siła kobiet”, „Świat na nowo”, „Aktoreczka” i „Cena wolności”) zaraz po przeczytaniu trafiła na zaszczytną półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek.

Pani Barbara ponownie ujęła mnie swym wyjątkowym pisarskim stylem, w którym nakreśliła tę historię. Historię, wobec której nie można przejść obojętnie. Warto wziąć ją do swojego czytelniczego serca i namawiać czytelników do poznania tej historii. Ona uświadamia nam cenę wolności, wartość poczucia bezpieczeństwa, świadomości życia w czasach, które nie krępują naszej wolności, nie odbierają nam możliwości realizacji własnych marzeń.

„Obiecaj, że wrócisz” to kolejna książka Barbary Wysoczańskiej, która nie tylko ujmuje naszą emocjonalną naturę. Ukazuje również prawdę o wydarzeniach wojennych, które zapisały się czarnymi zgłoskami w historii naszej ludzkości. Historię, która nie miała prawa się wydarzyć. Historię, która nie może się powtórzyć. Zatem jeśli, zapytacie mnie, czy warto sięgnąć po ten tytuł, zawsze powtarzać będę, że TAK – WARTO!

Bez wątpienia autorka skłania nas do wielu ważnych przemyśleń, które są dla nas również wartościową lekcją, nie tylko historii, lecz dotyka kluczowych kwestii wymiaru ludzkiego. Niech każdy z nas weźmie z tej powieści coś dla siebie – nie tylko emocjonujące chwile podczas czytania, lecz refleksje, które mogą być kompasem w naszej życiowej drodze. Barbara Wysoczańska podkreśla, że miłość i wiara w jej siłę jest kluczem do znalezienia w sobie ducha walki o siebie i swoich najbliższych. Najnowsza wojenna opowieść autorki chwyta za serce, zarazem wlewając w nie świadomość, że miłość daje nadzieję w czasach, których człowiek nie powinien doświadczać, w czasach obarczonych wojenną rzeczywistością.

Książka „Obiecaj, że wrócisz” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…