Recenzje

Alek Rogoziński – instytucja humoru

Kilka razy zastanawiałem się nad fenomenem twórczości Alka. Jak autor sprawia, że zaraża śmiechem i dobrym humorem. Choć w obecnych czasach słowo zaraża jest nie na miejscu, to przyznam szczerze, że wirus komedii jaki rozsiewa Rogoziński jest doskonałym antidotum na mroczny klimat dzisiejszych czasów.

Sięgając po kolejną komedię kryminalną Alka Rogozińskiego nie musiałem wróżyć z fusów, by dowiedzieć się, czy wystrzeli we mnie humorem i morderczą intrygą. Pisarz nie bez powodu nazywany jest księciem komedii kryminalnej. Autor to już „instytucja humoru z domieszką kryminalnej zagadki”.

Kilka razy zastanawiałem się nad fenomenem twórczości Alka. Jak autor sprawia, że zaraża śmiechem i dobrym humorem. Choć w obecnych czasach słowo zaraża jest nie na miejscu, to przyznam szczerze, że wirus komedii jaki rozsiewa Rogoziński jest doskonałym antidotum na mroczny klimat dzisiejszych czasów.

Osiemnasta książka w dorobku pisarza daje nam dorodną biblioteczkę, której półki uginają się pod naporem dobrego humoru, w iście królewskim wydaniu. A wiadomo, że Alek króluje w męskim gronie twórców czarnej komedii z domieszką kryminalnego klimatu.

„Miasteczko morderców” jest dowodem na to, że powyższy tekst jest prawdziwy i nie ma w nim nuty fałszu. Autor śpiewająco prowadzi nas po meandrach zagadkowego morderstwa burmistrza Kocierzyna, rodzinnego miasteczka Róży Krull. Oczywiście tym, którzy znają wcześniejsze książki Alka nie trzeba przedstawiaj tej persony. Na występach gościnnych tej historii spotkamy dobrze znanego nam komisarza policji Krzysztofa Darskiego. Ale wróćmy do morderstwa na Podlasiu.

Róża na prośbę swojej gosposi podejmuje się próby rozwiązania tej zbrodni. Jako popularna autorka powieści kryminalnych na morderstwach „zjadła zęby”. Pytanie tylko czy będzie zgrzytać zębami w konfrontacji z prawdziwym mordercą. Zwłaszcza, że da on o sobie znać ponownie.

Alek tym razem zaprasza nas do małej społeczności, w której każdy wie wszystko o wszystkich. Zdaje się, że przed nikim nie można ukryć tajemnicy. Dlaczego więc, policyjna wersja morderstwa mija się z prawdą? Warto samemu sprawdzić, co wydarzyło się w tej małej mieścinie. Jeśli już obierzecie kurs do Kocierzyna, bądźcie pewni, że czeka Was świetna czytelnicza zabawa, a salwy śmiechu towarzyszyć będą Wam niczym maseczki tak popularne w dzisiejszych czasach. Jeśli będziecie czytać tę książkę w komunikacji miejskiej, to koniecznie zastosujcie maseczkę, gdyż ciągły grymas śmiechu na Waszej twarzy, może zwrócić uwagę współpasażerów. W sumie to i dobrze, niech dowiedzą się, że Alek Rogoziński księciem komedii kryminalnej jest! Yes, yes, yes!

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…