3 Szoty z Aleksandrem Sową
…Bardzo dbam o realizm w książkach, oczywiście biorąc poprawkę na fakt, że powieść to nie reportaż. Jednak nie upiększam, nie wymyślam cudów — pokazuję świat, który znam od środka i opieram fabuły na prawdziwych wydarzeniach. W moich kryminałach wiele się dzieje, wiele zmienia. Staram się pracować nad autorskim, wyrazistym stylem…
Czyt-NIK: „Punkt Barana” to kryminał, który czyta się z zapartym tchem. To tak jakbyśmy czytali policyjne akta relacjonujące rozwiązywanie kryminalnej zagadki. Tempo akcji nie pozwala na chwilę wytchnienia, zagadki i pytania tworzące się w naszej głowie, sprawiają, że nie odkładamy tej książki. Tu liczy się każda chwila, aby jak najszybciej dotrzeć do prawdy. A ta sprawi, że jeszcze długo będziemy myśleć o tym, co zapisane jest na kartach tego kryminału. Proszę zdradzić swój sekret na tworzenie kryminału, który zapiera dech w piersiach.
Aleksander Sowa: Nie ma w tym magii, raczej praca. Bardzo dbam o realizm w książkach, oczywiście biorąc poprawkę na fakt, że powieść to nie reportaż. Jednak nie upiększam, nie wymyślam cudów — pokazuję świat, który znam od środka i opieram fabuły na prawdziwych wydarzeniach. W moich kryminałach wiele się dzieje, wiele zmienia. Staram się pracować nad autorskim, wyrazistym stylem. Piszę dialogiem, nie opisem. Bardzo mi miło, że znajdują się czytelnicy, którym taki sposób na kryminał odpowiada.
Czyt-NIK: Emil Stompor to prawdziwy glina. Z życiowymi bliznami, z charakterem, którego pozazdrościć mogłoby wielu twardzieli. Wierzę, że każdy człowiek ma dwa oblicza, te twarde jak Stompor, ale również te nieco bardziej romantyczne. Zatem czy Emil Stompor mógłby połączyć się z Olgą Olszewską bohaterką nowej Pana serii zapoczątkowanej kryminałem pt. „Separacja”?
Aleksander Sowa: Emil i Olga to dwa różne światy. Każde z nich musi iść swoją drogą. Pewnie gdyby się spotkali, byłoby między nimi napięcie, ale na razie nie planuję takiego rozwiązania. Z drugiej strony nie wykluczam, że coś, kiedyś ich połączy. W książkach wszystko jest przecież możliwe.
Czyt-NIK: Nowy rok zbliża się wielkimi krokami. Czy zatem nowe śledztwo czeka Emila Stompora. A może da mu Pan odpocząć i kolejne śledztwo przyklepie Oldze Olszewskiej. Niech Pan zdradzi tajemnice związane z Pana pisarskimi planami na 2026 rok.
Aleksander Sowa: Emil nie wróci, natomiast jeśli chodzi o Olgę to mogę zdradzić, że pracuję nad drugą powieścią z jej udziałem. Książka pod roboczym tytułem „Percepcja” jest mocno zaawansowana. Będzie mrocznie, brutalnie i prawdziwie. Chciałbym, aby do końca 2025 roku książka była gotowa i nowy kryminał z Olgą niebawem trafił do czytelników.
Fot. Maciej Zienkiewicz
