-
3 Szoty z Wojciechem Kulawskim
…Jeśli chodzi o proces tworzenia, to lubię mieć sensowny zaczyn, czyli pomysł, który mogę rozbudowywać. Z tego powodu często sięgam po swoje stare opowiadania, które wiem, że są dobre, bo zebrały pozytywny feedback, a jednocześnie są na tyle plastyczne, że można je rozwinąć. Najgorsze, co można zrobić, to usiąść do pisania bez głównego konceptu, bo jeśli ciasto będzie źle wyrobione, to potem bardzo trudno upiec z niego smaczny placek. Tak było również z Cieniami w mroku, napisałem opowiadanie Tajemnica starego domu, które wiedziałem, że ma potencjał twórczy. Któregoś dnia przyszła po prostu jego kolej, usiadłem i napisałem Rzeźbiarza kości. Historia rozrosła mi się jednak tak bardzo, że nie postało nic…
-
3 Szoty z Małgorzatą Lisińską
…Głównie po to piszę, żeby bawić czytelnika. Oprócz tego może się zabawić w detektywa i spróbować poznać motywy zabójcy… Czyt-NIK: Nie ukrywam, że komedią kryminalną „Co widziała chihuahua?” zachwyciła mnie Pani niebywałym poczuciem humoru i pomysłowością wplecenia go w kryminalną, morderczą zagadkę. Proszę zdradzić co pisze się lepiej, łatwiej – wątek komediowy, czy kryminalną intrygę? Małgorzata Lisińska: Jedno i drugie do łatwych nie należy. Według mnie umiejętność rozbawienia czytelnika to wyjątkowo trudna sztuka. Mam nadzieję, że mi się to udaje. Osobiście bardzo cenię autorów, dzięki którym chichoczę przy lekturze. Co do wątku kryminalnego… cóż, akurat ja nie mam w sobie tego genu, który pozwala bezproblemowo zaplanować zbrodnię 😉 Zapewne dlatego…
-
3 Szoty z Beatą Ziają
…tworzone historie naprawdę bardzo wciągają twórcę! Każda z nich to przecież nowy świat, wprawdzie budowany w wyobraźni, ale świat, w którym jeszcze nikt inny nie postawił stopy. Tyle jest tam ścieżek, którymi można poprowadzić akcję, tyle możliwości pokierowania losem bohaterów! A później wszystkie te idee, pomysły trzeba jakoś opisać słowami – i tu też jest wiele zmagania z tworzywem-słowem, bo każde z nich waży, każde przydaje nowych barw… Zapewniam, iż każde z opowiadań mocno współprzeżywałam z moimi bohaterami. Ślady tych wszystkich emocji znajdziecie Państwo na kartach „U schyłku czasów”… Czyt-NIK: Miłośnicy grozy i fantasy nie mogą przejść obojętnie wobec książki „U schyłku czasów”. Ona jest im pisana. Ona jest im…
-
3 Szoty z Pawłem Janiszewskim
…Thriller nadaje tempo i buduje napięcie — to on sprawia, że czytelnik czuje narastające zagrożenie. Wątek mafijny tworzy tło, brutalne i bezwzględne, w którym bohaterka musi nieustannie walczyć o przetrwanie. Natomiast elementy erotyczne nie są dodatkiem dla samej estetyki; pełnią funkcję emocjonalnego kontrapunktu, pokazując kruchość Grace, jej pragnienia, słabości, a czasem również mechanizmy manipulacji czy potrzeby bliskości… Czyt-NIK: Grace bohaterka książki „Ucieczka z Porto-Vecchio” to kobieta o wielu twarzach — kochanka, oprawca, ofiara. Jak wyglądał proces tworzenia tak złożonej postaci? Czy od początku miał Pan jasną wizję jej metamorfozy, czy ewoluowała ona wraz z pisaniem? Paweł Janiszewski: Proces tworzenia Grace był przede wszystkim procesem odkrywania. Od początku wiedziałem, że ma…
-
3 Szoty z Mateuszem Piechulskim
…Nie, nie boję się społecznego potępienia. Chyba w obecnych niepewnych bądź co bądź czasach stwierdzenie społecznego potępienia jest już trochę przeterminowane. Trzeba przełamywać tzw. tematy tabu, choć wiele osób, często bardzo wysoko postawionych twierdzi inaczej. Trzeba to robić, abyśmy podążali do przodu, rozwijali się zewnętrznie i wewnętrznie… Czyt-NIK: Doskonale poprowadzona intryga. Pytania, które są dla wielu bolesnymi tematami. Odpowiedzi, które otwierają oczy, tam, gdzie wielu chce nam je zamknąć. Temat, który dla wielu jest podniesieniem ręki na kościół, na wiarę. Zaproszenie do dyskusji o potrzebie reformy kościoła. To wszystko sprawia, że lektura książki pt. „Innowierca” jest czytelniczą ucztą, w której warto wziąć udział. Dlaczego jeszcze warto zaprosić tę książkę do…
-
3 Szoty z Moniką Gutek
…Moje pisanie, to przede wszystkim relacje międzyludzkie. Życie to dzień i noc, doba, która ma 24 godziny. Przecież życie nie składa się tylko z radości, dostatku czy sukcesów zawodowych. W moich książkach każdy znajdzie tam kawałek własnego życia. To troski, radości, które ubarwiam swoim językiem, słowami, aby coś się działo i skłoniło do refleksji… Czyt-NIK: „Krótka historia o kobiecie” to siedemdziesiąt stron opowiadania, które jest bogate przesłaniem zawartym na jej kartach. Ma ogromną moc uświadamiającą nam jak wielki potencjał, drzemie w kobiecej sile. Proszę zdradzić w czym, tkwi sekret kobiecej siły? Monika Gutek: Siła kobiet, wynika z ich natury. Nazywane są słabą płcią, czasem piękną, co nie znaczy, że kobiety…
-
3 Szoty z Kingą Kuklińską
…Nadanie owocom charakteru, emocji oraz przypisanie przygód sprawiło, że traktuję te postacie w sposób szczególny. Każda z nich przechodzi przez jakąś emocję. Dla jednego owocu jest to coś przyjemnego, dla drugiego akurat mniej… ale to właśnie tworzy te piękne różnice. Przecież każdy ma prawo do wyrażania swoich emocji i to jest jak najbardziej w porządku… Czyt-NIK: Emocje są niczym paleta barw. Ważne jest to, aby nie była ona tylko jasno-szara, czy szaro-bura. Ważne, aby promieniała kolorami radosnymi, żywymi, tak aby z naszego życia biła feeria barw, a bogactwo różnorodności mieniących się kolorów było odzwierciedleniem naszych pozytywnych emocji. Jak to osiągnąć? Jak tego dokonać? Jestem przekonany, że Pani ebook pt. „Emocjonowo”…
-
3 Szoty z Jolantą Kosowską i Martą Jednachowską
…Myślę, że ludzie często pokazują swoją dobroć. Niekoniecznie muszą to być ogromne czyny, a zwykle chodzi o drobiazgi, małe przysługi, dobre słowo. Ludzie często są życzliwi i pomocni… Czyt-NIK: „Kalendarz adwentowy 2. 12 dróg do domu” to niezwykle ciepła i poruszająca historia. Historia o miłości, o wdzięczności, o ludzkiej życzliwości oraz oddaniu. To historia o potędze ludzkiego dobra, tkwiącego w sercach, każdego, kto swą empatią potrafi dostrzec drugiego człowieka. Jakie przesłanie towarzyszyło Paniom podczas pisania tej powieści? Jolanta Kosowska: Kilka przesłań. W każdym człowieku są ogromne pokłady dobra, czasami tylko trzeba je odkopać. Rodzina to nie zawsze więzy krwi, to przede wszystkim wspólne przeżycia i ciche pragnienie bycia kochanym. Warto…
-
3 Szoty z Wojciechem Wójcikiem
…Staram się, by moje kryminały były możliwie realistyczne. I o ile można uwierzyć w jednorazowy ciąg dramatycznych zdarzeń w szkolnych murach, o tyle takie zdarzenia w formie cyklicznej (kolejne części serii) są mało prawdopodobne. Tak więc jeśli kryminalna seria – to raczej z policjantami, albo kimś, kto zawodowo ma do czynienia ze zbrodnią lub tajemnicą… Czyt-NIK: „Kapsuła” to zaproszenie do szkoły. Do szkolnych ław. Do przejścia się szkolnymi korytarzami, które skrywają wiele mrocznych tajemnic. Nie jest tajemnicą, że to nie jedyny Pana kryminał osadzony w szkolnych realiach. Czy myślał Pan o stworzeniu takiej szkolnej serii kryminalnej? Wojciech Wójcik: Mam na koncie dwie dwutomowe miniserie – Kurs na śmierć i Krwawe…
-
3 Szoty z Adrianą Rak
…Zależało mi również na tym, by zwrócić uwagę na relacje rodzinne, które w wielu polskich domach bywają trudne i pełne emocjonalnych zawirowań. Takie relacje, pozbawione wsparcia i zrozumienia, potrafią odcisnąć głęboki ślad na dalszym życiu człowieka. Chciałam, by moja książka stała się nie tylko opowieścią o miłości, ale też o sile przebaczenia i o tym, że zawsze warto dać sobie szansę… Czyt-NIK: „Aż po kres” to powieść wyjątkowa. O jej wyjątkowości świadczy przesłanie zawarte na jej kartach. Historia Agaty i Piotra uświadamia nam, że nigdy nie należy się poddawać. Proszę zdradzić, jakie przesłanie towarzyszyło Pani podczas tworzenia tej historii? Adriana Rak: Pisząc tę powieść, chciałam przypomnieć Czytelnikom, że prawdziwa miłość…