• Recenzje

    Dorastanie w rytmie gitar, czyli gdy świat miał fryzurę na Beatlesa

    Ogromnym atutem tej książki jest klimat. Oslo nie jest tu tylko miastem – jest przestrzenią dojrzewania, tłem dla pierwszych randek, kłótni, samotnych spacerów. Czuć chłód powietrza, zapach mokrych ulic, ciężar zimowego nieba. A jednocześnie czuć młodzieńczą energię, która nie daje się tak łatwo stłumić „Beatlesi” to książka o dojrzewaniu, które boli. O braterstwie, które nie zawsze wytrzymuje próbę czasu. O muzyce, która potrafi ocalić – choć nie zawsze i nie każdego. I o tym, że młodość jest jednorazowa. Nie da się jej powtórzyć ani przewinąć jak kasety magnetofonowej. Niektóre historie przyciągają nas intrygą. Inne – zatrzymują czymś znacznie głębszym. Nie chodzi w nich wyłącznie o to, co się wydarzy, ale…

  • Recenzje

    Gdy przeszłość przestaje milczeć

    „Książę” to literatura piękna, wymagająca, gęsta. To książka, która zmusza do myślenia, do konfrontacji z historią i teraźniejszością. Czytałem ją z rosnącym podziwem dla sposobu, w jaki została zapisana na papierze. Każde zdanie wydaje się przemyślane, każde ma swoje miejsce i sens. Z pełnym przekonaniem przyznaję tej powieści tytuł NIK – Najlepszej Interesującej Książki. To lektura, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu okładki i nie daje się łatwo uciszyć. Napiszę i powiem to śmiało – „Książę”, to powieść, która nie rzuca się na odbiorcę od pierwszego zdania, lecz powoli wciąga w swój mroczny rytm, podsuwając kolejne znaki ostrzegawcze. Każda strona niesie poczucie, że coś się zbliża. Że pod…

  • Recenzje

    Zanim nastała „Gra o tron”, czyli ogień, który rozpalił legendę

    Styl Martina zasługuje na osobne brawa. Jego narracja jest gęsta, bogata w szczegóły, a jednocześnie niesamowicie plastyczna. Potrafi jednym akapitem zarysować panoramę całego królestwa, by w kolejnym skupić się na jednym geście, jednym spojrzeniu, które zmienia bieg historii. Czuć w tym warsztat pisarski najwyższej próby. To autor, który wie, jak operować słowem, by czytelnik nie tylko widział scenę, ale niemal czuł zapach dymu i słyszał trzepot smoczych skrzydeł. Nie każda lektura jest tylko kolejną historią do odhaczenia na półce. Czasem trafia w nasze ręce książka, która już samym ciężarem nazwiska autora i rozmiarem świata, jaki za nią stoi, budzi respekt. Taka, wobec której czytelnik prostuje plecy, zanim przewróci pierwszą stronę.…

  • Recenzje

    Gdy przeszłość nie daje o sobie zapomnieć – o miłości, której nie wolno było nazwać

    Katierina Silwanowa i Jelena Malisowa nie epatują kontrowersją. Nie szokują na siłę. One opowiadają historię o konsekwencjach milczenia. O nieprzepracowanej traumie, która po latach wraca pod postacią autodestrukcji, uzależnień, lęku przed bliskością. O tym, jak bardzo można zagubić się, próbując żyć nie swoim życiem. Ale jednocześnie to książka pełna czułości. Pokazująca, że nigdy nie jest za późno, by nauczyć się miłości od nowa. By spróbować jeszcze raz. By wybaczyć – sobie i innym. Nie każda historia wchodzi do serca z hukiem. Niektóre robią to po cichu – jednym zdaniem, jednym spojrzeniem bohatera, jednym przemilczeniem, które mówi więcej niż najdłuższy dialog. Są opowieści, które zamiast epatować dramatem, powoli zaciskają dłoń na…

  • Recenzje

    Czułość zamiast perfekcji – historia o dojrzewaniu do siebie

    Historia zapisana na kartach książki „Prezent od życia” uświadamia nam, że walka o siebie nie zawsze oznacza rewolucję – czasem zaczyna się od cichego „nie” i uważnego wsłuchania się w własne potrzeby. Powieść niesie ze sobą wyraźne, choć nienachalne przesłanie: prawdziwe szczęście nie ma nic wspólnego z perfekcją. Marta Nowik ponownie ujęła me czytelnicze serce pisarskim stylem – prostym, ciepłym i niezwykle empatycznym. Dzięki temu książkę czyta się płynnie, a jednocześnie z poczuciem, że obcuje się z historią ważną i prawdziwą. „Prezent od życia” Marty Nowik to powieść, która nie krzyczy dramatem ani nie epatuje sensacją. Jej siła tkwi w ciszy codziennych doświadczeń, w drobnych pęknięciach relacji i w emocjach,…

  • Recenzje

    DEKALOG PAULINY OLCZYK

    POZNAJCIE DEKALOG PAULINY OLCZYK 1. Pisanie książki jest dla mnie… radością i spełnieniem marzeń. Daje mi to ogromna frajdę i poczucie, że robię coś naprawdę swojego. 2. Słowa mają dla mnie wartość…, ponieważ potrafią poruszyć człowieka bardziej niż cokolwiek innego. 3. Najważniejszą zasadą, którą kieruję się w życiu… jest szczerość – nawet jeśli bywa bolesna. 4. Życie jest dla mnie… nieustanną drogą pełną emocji i spotkań z ludźmi, którzy zostawiają w nim ślad. 5. Wolność twórcza oznacza dla mnie… możliwość pisania, tak jak czuję, bez udawania i dopasowywania się na siłę do cudzych oczekiwań. 6. Sukces literacki to… nie sama popularność – choć ma znaczenie, lecz moment, w którym czytelnik…

  • Recenzje

    Znaki życia, które zostają pod skórą

    Widać tu literacką świadomość, pomysł na opowieść i – co najważniejsze – szacunek do czytelnika. To książka, która nie próbuje przypodobać się wszystkim, ale właśnie dzięki temu trafia bardzo celnie. Z pełnym przekonaniem mogę napisać, że to bardzo ciekawy debiut zasługujący na docenienie. I tak, z nieskrywaną chęcią sięgnę po drugi tom oraz kolejne książki Wioletty Milewskiej, bo ten literacki głos zdecydowanie warto śledzić. Czasem trafia się lektura, po którą sięga się zupełnie bez presji i wielkich zapowiedzi, ot tak – z ciekawości albo z potrzeby chwili. A potem, gdzieś między kolejnymi rozdziałami, pojawia się to ciche zaskoczenie: coś zaczyna rezonować, emocje wchodzą głębiej, a historia przestaje być tylko opowieścią…

  • Recenzje

    Kiedy mgła wdziera się do głowy

    Największą siłą „Błędnych łąk” jest atmosfera. Gęsta jak mgła na polanie otoczonej kamiennymi wałami. Autor nie straszy tanimi chwytami. On buduje napięcie powoli, konsekwentnie, z wyczuciem. Każde niedopowiedzenie działa mocniej niż najbardziej krwawy opis. Każda cisza mówi więcej niż krzyk. I nawet teraz, gdy kreślę tę recenzję, moje emocje pulsują na wspomnienie tej czytelniczej przygody, do której zaprosił mnie autor. Bo to nie jest książka, którą się tylko czyta. To książka, którą się przeżywa. Bywają historie, które po prostu umilają wieczór. Takie, które pozwalają na chwilę oderwać się od codzienności, ale gdy zamykamy okładkę, zostają za nami jak mijany krajobraz za oknem pociągu. Są też opowieści mocniejsze – wciągające, intensywne,…

  • Recenzje

    Wakacje, które pachną magią i zostają na zawsze

    „Obóz harcersko-magiczny na Wydrze. Duch na bunkrach” to książka napisana z sercem, ale i z warsztatową świadomością. Taka, którą można polecić młodszym czytelnikom bez obaw, że dostaną coś banalnego. I taka, którą dorośli mogą czytać bez poczucia, że to lektura „nie dla nich”. Dlatego bez wahania przyznaję jej miejsce na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Bo to właśnie takie historie budują w nas czytelników na lata. Takie, które zaczynają się na mazurskiej polanie, a kończą… gdzieś głęboko w naszej pamięci. Są takie historie, które kończą się wraz z ostatnią stroną. Zamykasz książkę, odkładasz ją na półkę i po kilku dniach zostaje po niej tylko mgliste wspomnienie. A są też…

  • Recenzje

    Miłość ma cztery łapy i na imię Kora

    „Kora i inne zwierzęta” to także książka o wolności. O życiu po swojemu. O buntowniczym duchu, który nie znosi klatek – ani tych metaforycznych, ani tych dosłownych. Zwierzęta w tej opowieści nie są ozdobą. Są partnerami w dialogu ze światem. I może właśnie dlatego ta książka tak mocno wybrzmiewa dziś, w czasach, gdy coraz częściej zapominamy, że nie jesteśmy na tej planecie sami. Czytając tę książkę, miałem wrażenie, że obcuję z czymś bardzo autentycznym. Bez pozy. Bez kalkulacji. To literacki zapis życia, w którym muzyka, natura i zwierzęta tworzą jeden organizm. Niektóre lektury przelatują przez palce jak piasek – czytasz, zamykasz okładkę i po kilku dniach zostaje po nich ledwie…

jeszcze chwilka…