Wywiady

3 Szoty z Adamem Ciupakiem

…Od początku planowałem, że „Człowiek z Drewnianego Zamku” będzie czymś więcej niż kryminał. W tej książce przenikają się różne gatunki: od bajki i przypowieści, po powieści: kryminalną, historyczną i filozoficzną. Wszystko to starałem się zapakować w strukturę szkatułki. Odrzuciłem też przekonanie, że ta książka musi być niezwykle oryginalnym debiutem…

Czyt-NIK: W książce „Człowiek z Drewnianego Zamku” pojawiają się wątki dotyczące wiary i władzy – czy zależało Panu na wywołaniu refleksji u czytelnika?

Adam Ciupak: Mam wrażenie, że w książkach osadzonych w średniowieczu trudno unikać motywów: wiary i władzy. Zgodnie z powszechnym przekonaniem one wyjątkowo mocno przynależą do tego czasu. A dla mnie, owe 800 lat, które oddzielają nas od księcia Henryka Brodatego, to jedynie pretekst. Dzięki temu opowieść może nabrać uniwersalnego charakteru. Mogę zadać pytania o naturę człowieka i sprowokować szereg refleksji. Mam wrażenie, że przemijające epoki historyczne, wspinaczka ku gwiazdom, ujarzmianie świata i śmierci, że to wszystko jest jedynie makijażem, który nie potrafi przykryć tego, iż ludzie w dalszym ciągu osiągają kolejne cele, wykorzystując: wiarę i władzę. Grają nimi dokładnie w taki sam sposób jak nasi przodkowie. Niemal wszędzie dostrzegam ludzi, którzy mogliby być kopiami księcia, księżnej czy biskupa.

Czyt-NIK: Czy od początku wiedział Pan, że ta opowieść wyjdzie poza ramy klasycznego kryminału historycznego?

Adam Ciupak: Prawdę mówiąc nie czytałem zbyt wielu kryminałów historycznych. Niedościgłym wzorem są dla mnie powieści U. Eco. Od początku planowałem, że „Człowiek z Drewnianego Zamku” będzie czymś więcej niż kryminał. W tej książce przenikają się różne gatunki: od bajki i przypowieści, po powieści: kryminalną, historyczną i filozoficzną. Wszystko to starałem się zapakować w strukturę szkatułki. Odrzuciłem też przekonanie, że ta książka musi być niezwykle oryginalnym debiutem. Założyłem, że zaskakujące może być zaprojektowanie czegoś w oparciu o inspirujących poprzedników – o Eco, Conrada, Borgesa i Dicka. Cóż, zdaje się, że „Człowiek z Drewnianego Zamku” jest powieścią postmodernistyczną.

Czyt-NIK: Na ile historia w książce „Człowiek z Drewnianego Zamku” jest inspirowana faktami, a na ile czystą fikcją literacką?

Adam Ciupak: Historia w „Człowieku z Drewnianego Zamku” jest jednym z bohaterów. Jej mglistość, odległość czasowa (i wynikające z tego manipulacje), interpretowanie – to wszystko daje autorowi sporo możliwości – swobody! Świat przedstawiony, w który dziś nikt nie wątpi – to jedna strona, natomiast drugą jest fikcja. Chcąc stworzyć zaskakującą fabułę, nie mogłem ograniczyć się do przetwarzania podręczników akademickich. Takie założenie dało mi olbrzymi komfort pracy. Zatem odpowiadając na Pana pytanie: „Człowiek z Drewnianego Zamku” jest interpretacją pewnych faktów oraz próbą odtworzenia sekwencji wydarzeń, które do nich mogłyby prowadzić. Inspirująca historia splata się z fikcją, są tu równorzędne (pozwoliłem sobie wypełnić „białe plamy”), jednocześnie chciałem, by z tego połączenia wynikło coś więcej: szereg przemyśleń. Mam nadzieję, że nie przesadziłem i wszystko jest czytelne.  

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…