Recenzje

Historia, która budzi głód… i nie pozwala zasnąć

Na szczególne uznanie zasługuje styl autorki. Narracja jest płynna, sugestywna i bardzo obrazowa. Czytelnik niemal czuje wilgoć surowych murów Nethershaw, słyszy echo kroków w pustych korytarzach i widzi mgłę unoszącą się nad dzikimi terenami Peak District. Kat Dunn potrafi stworzyć atmosferę, która otacza czytelnika z każdej strony. Dlatego właśnie ta książka nie jest tylko horrorem. To historia o pragnieniach, o samotności, o odkrywaniu własnej natury – czasem tej najbardziej mrocznej.

Już po kilku pierwszych stronach „Hungerstone” autorstwa Kat Dunn czuć, że wchodzimy w opowieść, która nie zamierza być jedynie chwilową czytelniczą przygodą. To historia, która od samego początku zaczyna powoli zaciskać się wokół wyobraźni czytelnika, budując napięcie i niepokój. Każda kolejna strona podkręca emocje, a odkrywanie tej historii przyprawia o szybsze bicie serca i lekkie drżenie rąk. A kiedy na skórze pojawiają się ciarki, wiadomo już jedno – ta opowieść zdążyła mocno zakorzenić się w naszej psychice.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i muszę przyznać, że zostałem przez nią kupiony niemal natychmiast. Już pierwsze strony pokazują, że Kat Dunn potrafi budować klimat i napięcie z niezwykłą precyzją. A im dalej wchodzimy w tę opowieść, tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że mój czyt-NIKowy radar książkowy mnie nie zawiódł. Wręcz przeciwnie – kolejny raz zaprowadził mnie do książki, która okazała się prawdziwą czytelniczą ucztą.

Główną bohaterką powieści jest Lenore – kobieta żyjąca w cieniu potężnego nazwiska swojego męża, magnata stalowego Henry’ego. Ich małżeństwo po dziesięciu latach przypomina raczej chłodną umowę niż relację opartą na uczuciach. Brak dziecka, narastający dystans i niewypowiedziane pretensje sprawiają, że między nimi zieje emocjonalna pustka. Henry postanawia opuścić Londyn i urządzić przyjęcie myśliwskie w odległej posiadłości Nethershaw w surowym Peak District. Dla Lenore oznacza to jedno – musi przygotować zaniedbany dom na przyjazd wpływowych gości. Od tego zależy nie tylko reputacja jej męża, ale też przyszłość ich małżeństwa.

I właśnie wtedy, podczas podróży przez ponure, niemal dzikie tereny, wydarza się coś, co zmienia wszystko. Wypadek powozu. A wraz z nim pojawia się tajemnicza Carmilla. Zdecydowanie jest ona postacią, która od razu budzi niepokój. Za dnia wydaje się krucha, blada i niemal bezbronna. Nocą jednak staje się kimś zupełnie innym – pełnym energii, magnetyzmu i czegoś trudnego do nazwania. Jej obecność zaczyna budzić w Lenore emocje i pragnienia, o których bohaterka wcześniej nawet nie myślała. To właśnie w tym momencie historia zaczyna przybierać naprawdę mroczny i niepokojący obrót.

W pobliskich wioskach dziewczęta zaczynają zapadać na tajemniczą chorobę. Ich ciała słabną, ale jednocześnie ogarnia je nienasycony, niemal zwierzęcy głód. Atmosfera gęstnieje z rozdziału na rozdział, a czytelnik coraz wyraźniej czuje, że w tej historii czai się coś znacznie bardziej niebezpiecznego, niż początkowo można przypuszczać.

Największą siłą „Hungerstone” jest sposób, w jaki autorka buduje napięcie. Kat Dunn nie rzuca grozą w twarz od pierwszej strony. Ona pozwala jej powoli narastać. Najpierw pojawia się delikatny niepokój. Potem niejasne przeczucie. A w końcu moment, w którym czytelnik orientuje się, że znajduje się w samym środku historii, która potrafi przeszyć chłodem.

Autorka z ogromną wyczuciem prowadzi też psychologiczną przemianę Lenore. Bohaterka zaczyna zadawać sobie pytania o własne życie, o rolę, którą przez lata odgrywała u boku męża, o pragnienia, które dotąd tłumiła. Wraz z pojawieniem się Carmilli te pytania przestają być niewinne. Zaczynają prowadzić w stronę mroku – tego zewnętrznego, ale też tego ukrytego głęboko w człowieku.

To właśnie ta warstwa sprawia, że „Hungerstone” działa tak intensywnie na wyobraźnię. Groza nie wynika tu tylko z nadnaturalnych elementów czy tajemniczych wydarzeń. Ona rodzi się z emocji, z pragnień, z napięć między bohaterami. I to sprawia, że historia zostaje w głowie na długo po odłożeniu książki.

Na szczególne uznanie zasługuje styl autorki. Narracja jest płynna, sugestywna i bardzo obrazowa. Czytelnik niemal czuje wilgoć surowych murów Nethershaw, słyszy echo kroków w pustych korytarzach i widzi mgłę unoszącą się nad dzikimi terenami Peak District. Kat Dunn potrafi stworzyć atmosferę, która otacza czytelnika z każdej strony. Dlatego właśnie ta książka nie jest tylko horrorem. To historia o pragnieniach, o samotności, o odkrywaniu własnej natury – czasem tej najbardziej mrocznej.

Dla mnie to literackie odkrycie, które zostanie w pamięci na długo „Hungerstone” to powieść, która nie tylko dostarcza emocji, ale też udowadnia, jak wielką siłę ma dobrze opowiedziana historia. I właśnie dlatego książka Kat Dunn godnie prezentuje się na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Bo kiedy historia potrafi przyspieszyć bicie serca, wywołać dreszcze i sprawić, że jeszcze długo po zakończeniu lektury wracamy do niej myślami – wiadomo, że trafiliśmy na coś naprawdę wyjątkowego.

Książka pt. „Hungerstone” ukazała się nakładem Wydawnictwa Insignis

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…