3 Szoty z Katarzyną Kozłowską
…jest to całkowite oderwanie od ułożonego życia w Polsce, od pracy i obowiązków i daje mi cudowne poczucie oderwania i spokoju. Nic nie muszę, mam wolność wyboru, nikt nie ma wobec mnie żadnych oczekiwań. W tym sensie to jest bardzo kojący oddech…
Czyt-NIK: Lektura książki „Solo dookoła świata” działa na czytelnika jak balsam – pozwala oderwać się od codziennego chaosu. Czy podczas samotnych wypraw również miała Pani poczucie takiego kojącego oddechu od rzeczywistości, czy może były to bardziej wymagające, pełne wyzwań momenty?
Katarzyna Kozłowska: Pomimo, że w czasie wyprawy mam sporo logistyki na głowie, ponieważ kupuję tylko jeden bilet do przodu, a potem muszę zadbać o to jak dotrzeć do celu, gdzie będę mieszkać, gdzie jeść, co warto zobaczyć… jest to całkowite oderwanie od ułożonego życia w Polsce, od pracy i obowiązków i daje mi cudowne poczucie oderwania i spokoju. Nic nie muszę, mam wolność wyboru, nikt nie ma wobec mnie żadnych oczekiwań. W tym sensie to jest bardzo kojący oddech.
Czyt-NIK: Książka „Solo dookoła świata”, prowadzi czytelnika przez cztery kontynenty i dwanaście państw. Które z odwiedzonych miejsc okazało się dla Pani największym zaskoczeniem – takim, którego piękno lub atmosfera zupełnie nie dawały się przewidzieć przed podróżą?
Katarzyna Kozłowska: W tej podróży odwiedziłam wiele pięknych miejsc ale dwa były szczególnie zaskakujące. Kolumbia, przed którą mnie uprzedzano mówiąc, że to niebezpieczny kraj dla kobiety podróżującej solo, a okazała się nie tylko fascynująca i różnorodna pod względem przyrodniczym ale też bardzo przyjazna i gościnna. Spotkałam tam wielu serdecznych i pomocnych ludzi. Nawet w autobusie pytali mnie, czym mam gdzie spać, czy potrzebuję przewodnika albo polecali restaurację. Drugie miejsce to Wyspy Galapagos, fascynująca kraina, która przypomina Park Jurajski, a endemiczne gatunki zwierząt, których jest tam więcej niż ludzi, czują się bezpiecznie, np. foki chodzą po ulicy, śpią na ławkach i traktują człowieka jak inny gatunek żyjący obok.
Czyt-NIK: Geografia może być fascynującą przygodą, a nie tylko listą stolic do zapamiętania. Jakie przesłanie na temat podróżowania i poznawania świata chciałaby Pani, aby czytelnik wyniósł z „Solo dookoła świata”?
Katarzyna Kozłowska: Moim przesłaniem są słowa, które umieściłam na okładce książki, że ,,Świat jest lepszy i bezpieczniejszy (z paroma wyjątkami), niż nam się zdaje, trzeba tylko zebrać się na odwagę , by go poznać.’’ Podróż dookoła świata uczy, że powinniśmy odrzucić nieuzasadnione stereotypy i strachy, które mamy w głowie i realizować swoje podróżnicze marzenia. Tym bardziej, że świat się szybko zmienia i za parę lat nie będzie taki sam.