WYWIAD Z MARKIEM MARCINOWSKIM
Czyt-NIK: Co było Pana pierwotną motywacją, by zacząć pisać — bajki dla dzieci czy powieści dla dorosłych?
Marek Marcinowski: Powieści dla dorosłych.
Czyt-NIK: Seria dla dzieci: Podróże Julki i Krzysia — skąd pomysł na połączenie podróży, poznawania historii/przyrody i edukacji dla najmłodszych?
Marek Marcinowski: Cel był taki, by książki poszerzały horyzonty dzieci i zachęcały do empirycznego poznawania świata.
Czyt-NIK: Pana książka dla dorosłych „Wiele do stracenia. Cienie przeszłości”, to zupełnie inny typ literatury — kryminał / thriller / powieść akcji. Co było dla Pana wyzwaniem przy skoku w taką tematykę?
Marek Marcinowski: Na pewno wyzwanie stanowiło głębokie zbadanie tematu i prześledzenie wielu afer finansowych.
Czyt-NIK: Bohater „Wiele do stracenia” — finansista uwikłany w mroczne interesy — to brutalna rzeczywistość. Czy inspirował się Pan prawdziwymi wydarzeniami lub obserwacjami świata finansów i biznesu?
Marek Marcinowski: Jest fikcja literacka bazująca trochę na prawdziwych wydarzeniach np. matactwach w świecie dużych pieniędzy, które wyszły do tej pory na jaw.
Czyt-NIK: Czy pisanie dla dzieci i dla dorosłych daje Panu coś zupełnie innego — emocjonalnie, twórczo, mentalnie? Jak te dwa światy wpływają na Pana jako autora?
Marek Marcinowski: Każdy ów świat jest inny, co nie pozwala na nudę.
Czyt-NIK: W swoich działaniach angażuje się Pan społecznie — np. akcja Podaruj Uśmiech oraz wsparcie dla szpitali, domów dziecka i hospicjów. Skąd decyzja, by łączyć pisanie z pomocą innym?
Marek Marcinowski: Pochodzę z rodziny, gdzie się „nie przelewało”, także postanowiłem, że część tego, co zarabiam będę przeznaczał na działania dobroczynne.
Czyt-NIK: Jaki jest Pana ulubiony etap tworzenia książki — planowanie, pisanie, kreowanie postaci, redakcja — i dlaczego?
Marek Marcinowski: Planowanie i końcowa redakcja, czyli początek i koniec. Najpierw jest podążanie w wir przygody, a nagrodą jest satysfakcja z ukończonej książki.
Czyt-NIK: Czy ma Pan jakieś rytuały lub nawyki, które pomagają pisać — np. pora dnia, otoczenie, notatki, inspiracje?
Marek Marcinowski: Lubię jak moja żona gra i śpiewa. Jest pianistką i skrzypaczką, także takie domowe koncerty wprawiają mnie w dobry humor i twórczy nastrój.
Czyt-NIK: Co dla Pana oznacza sukces jako pisarza: liczba sprzedanych egzemplarzy, uznanie czytelników, wpływ społeczny, czy coś zupełnie innego?
Marek Marcinowski: Uśmiech dziecka, kiedy podoba mu się moja bajka.

