Wywiady

3 Szoty z Pawłem Janiszewskim

…Thriller nadaje tempo i buduje napięcie — to on sprawia, że czytelnik czuje narastające zagrożenie. Wątek mafijny tworzy tło, brutalne i bezwzględne, w którym bohaterka musi nieustannie walczyć o przetrwanie. Natomiast elementy erotyczne nie są dodatkiem dla samej estetyki; pełnią funkcję emocjonalnego kontrapunktu, pokazując kruchość Grace, jej pragnienia, słabości, a czasem również mechanizmy manipulacji czy potrzeby bliskości…

Czyt-NIK: Grace bohaterka książki „Ucieczka z Porto-Vecchio” to kobieta o wielu twarzach — kochanka, oprawca, ofiara. Jak wyglądał proces tworzenia tak złożonej postaci? Czy od początku miał Pan jasną wizję jej metamorfozy, czy ewoluowała ona wraz z pisaniem?

Paweł Janiszewski: Proces tworzenia Grace był przede wszystkim procesem odkrywania. Od początku wiedziałem, że ma to być kobieta wyjątkowa — taka, która potrafi odnaleźć wyjście nawet tam, gdzie inni widzą jedynie ścianę. Jej siła, zdolność adaptacji i umiejętność funkcjonowania w ekstremalnych warunkach były fundamentem postaci.

Natomiast cała jej złożoność — to, że potrafi być jednocześnie kochanką, oprawcą i ofiarą — nie była w pełni zaplanowana od pierwszej strony. Grace ewoluowała wraz z pisaniem jej historii. Z każdym rozdziałem odkrywałem kolejne warstwy jej osobowości, a ona sama „podyktowała” kierunek swoich przemian. Im głębiej wnikałem w jej motywacje i przeszłość, tym bardziej stawała się wielowymiarowa.

Można więc powiedzieć, że miałem ogólny zarys siły, jaką chciałem jej nadać, ale prawdziwa metamorfoza Grace narodziła się dopiero w trakcie pracy nad książką — niejako na bieżąco, w rytmie jej własnej historii.

Czyt-NIK: Poznając historię zapisaną na kartach książki „Ucieczka z Porto-Vecchio”, uświadamiamy sobie, że w świecie mafii jedyną zasadą jest brak zasad”. Jakie wyzwania narracyjne wiążą się z budowaniem tak bezwzględnego, mafijnego uniwersum, w którym bohater musi walczyć nie tylko z zagrożeniem zewnętrznym, ale i z własnymi słabościami?

Paweł Janiszewski: Budowanie bezwzględnego, mafijnego uniwersum to zawsze wyzwanie narracyjne polegające na zachowaniu równowagi między brutalnością świata a wiarygodnością samej historii. W takim świecie „brak zasad” nie może być pustym sloganem — musi realnie wpływać na każdą decyzję bohaterów, na tempo wydarzeń i na atmosferę nieustannego zagrożenia.

Najtrudniejsze jest pokazanie, że bohater walczy na dwóch frontach jednocześnie. Z jednej strony mierzy się z agresją, manipulacją i przemocą, które są naturalnym środowiskiem mafii. Z drugiej — z własnymi słabościami, lękami czy moralnymi dylematami. To właśnie ta podwójna walka sprawia, że opowieść nabiera głębi. Chodzi o to, aby czytelnik widział nie tylko sceny akcji, ale też cenę, jaką bohater płaci za przetrwanie.

Kluczowe jest również stworzenie takiego napięcia, które nie opiera się wyłącznie na zagrożeniach zewnętrznych. Im bardziej bezwzględny świat, tym ważniejsze staje się pokazanie człowieka „od środka”. Dzięki temu czytelnik rozumie, dlaczego bohater podejmuje określone decyzje, nawet jeśli są one moralnie niejednoznaczne.

W efekcie historia staje się nie tylko opowieścią o mafii, lecz także o ludzkiej psychice wystawionej na próbę — o tym, jak człowiek zmienia się pod presją miejsca, w którym obowiązuje tylko jedna reguła: przeżyć.

Czyt-NIK: „Ucieczka z Porto-Vecchio” łączy thriller, klimat mafijny i elementy erotyczne. Jak udaje się Panu utrzymać równowagę między tymi gatunkami, aby tworzyły spójną opowieść, a jednocześnie potęgowały napięcie i emocje towarzyszące Grace?

Paweł Janiszewski: Utrzymanie równowagi między thrillerem, światem mafii a elementami erotycznymi polega przede wszystkim na traktowaniu każdego z tych gatunków jako narzędzia narracyjnego, a nie celu samego w sobie. Każdy z nich ma wzmacniać emocje towarzyszące Grace i pogłębiać atmosferę jej historii.

Thriller nadaje tempo i buduje napięcie — to on sprawia, że czytelnik czuje narastające zagrożenie. Wątek mafijny tworzy tło, brutalne i bezwzględne, w którym bohaterka musi nieustannie walczyć o przetrwanie. Natomiast elementy erotyczne nie są dodatkiem dla samej estetyki; pełnią funkcję emocjonalnego kontrapunktu, pokazując kruchość Grace, jej pragnienia, słabości, a czasem również mechanizmy manipulacji czy potrzeby bliskości.

Gdy te gatunki wynikają organicznie z charakteru bohaterki i z sytuacji, w których się znajduje, same zaczynają układać się w spójną całość. Ważne było dla mnie, aby żaden z nich nie dominował sztucznie — wszystko musi wypływać z emocji Grace i napięcia świata, który ją otacza.

Dzięki temu jej historia nie jest tylko mieszanką gatunków, lecz opowieścią, w której każdy element potęguje jej wewnętrzny konflikt, determinację i drogę, którą musi przejść, by odzyskać kontrolę nad własnym życiem.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…