3 Szoty z Jolantą Kosowską i Martą Jednachowską
…Myślę, że ludzie często pokazują swoją dobroć. Niekoniecznie muszą to być ogromne czyny, a zwykle chodzi o drobiazgi, małe przysługi, dobre słowo. Ludzie często są życzliwi i pomocni…
Czyt-NIK: „Kalendarz adwentowy 2. 12 dróg do domu” to niezwykle ciepła i poruszająca historia. Historia o miłości, o wdzięczności, o ludzkiej życzliwości oraz oddaniu. To historia o potędze ludzkiego dobra, tkwiącego w sercach, każdego, kto swą empatią potrafi dostrzec drugiego człowieka. Jakie przesłanie towarzyszyło Paniom podczas pisania tej powieści?
Jolanta Kosowska: Kilka przesłań.
W każdym człowieku są ogromne pokłady dobra, czasami tylko trzeba je odkopać.
Rodzina to nie zawsze więzy krwi, to przede wszystkim wspólne przeżycia i ciche pragnienie bycia kochanym.
Warto z małych rzeczy dnia codziennego budować szczęśliwe życie.
Marta Jednachowska: W każdym wieku ważne jest odnalezienie drogi do domu. A dom to nie są cztery ściany, a ludzie, dzięki którym staliśmy się sobą.
Czyt-NIK: Przyznam szczerze, że postawa wychowanków domu dziecka przy ulicy Zimowej bardzo mnie poruszyła. Zadała pytanie, czy dziś człowiek potrafi ofiarować tyle serca, czy jest w stanie na taki gest wdzięczności, życzliwości, miłości? Ciekaw jestem, co Panie myślą – czy w człowieku jest jeszcze tyle pokładów życzliwości, ile wśród bohaterów książki „Kalendarz adwentowy 2. 12 dróg do domu”?
Jolanta Kosowska: Oczywiście, że tak. … Żyjemy w dziwnych czasach, w których dobro bywa postrzegane jako słabość, a szlachetność wydaje się czymś staroświeckim. Ale to pozory! W gruncie rzeczy człowiek nadal jest dobry, pomocny, szlachetny, empatyczny i pełen ciepłych emocji. Nawet jeżeli niektórzy sądzą, że to nie jest modne.
Marta Jednachowska: Myślę, że ludzie często pokazują swoją dobroć. Niekoniecznie muszą to być ogromne czyny, a zwykle chodzi o drobiazgi, małe przysługi, dobre słowo. Ludzie często są życzliwi i pomocni.
Czyt-NIK: W ubiegłym roku nakładem Wydawnictwa Novae Res ukazała się książka „Kalendarz adwentowy”. W tym roku do księgarń trafiła część druga pt. „Kalendarz adwentowy 2. 12 dróg do domu”. Może to jeszcze za wcześniej na spekulacje, ale czy za rok pojawi się część trzecia? Proszę zdradzić swoje pisarskie plany na nadchodzący rok.
Jolanta Kosowska: Na chwilę obecną nie planujemy napisania „Kalendarza adwentowego trzy”. Dla nas to zakończona historia. Obie pracujemy teraz nad kolejnymi powieściami. Marty powieść jest już po pierwszej redakcji. Jak kończę swoją kolejną książkę. Na pewno już niedługo napiszemy coś razem. Lubimy pisać w duecie. Mamy już nawet pewien pomysł. Myślę, że zaskoczymy czytelników.
Marta Jednachowska: Myślę, że dzieci z domu dziecka przy ulicy Zimowej pokazały nam już wystarczająco swoich tajemnic. Teraz planujemy wydać powieści napisane oddzielnie, ale już intensywnie myślimy o nowym duecie.