Nie ma co ukrywać – UKRYCI MENTORZY to NIK – Najlepsza Interesująca Książka
„Ukryci mentorzy” to kolejny tytuł w twórczości Pani Aleksandry, który świadczy o jej geniuszu twórczym. O umiejętnym połączeniu science-fiction z psychologią i filozofią. A to wszystko otoczone naukowym spojrzeniem, które otwiera przed nami nasze myślowe horyzonty. Co więcej, emocjonalny ładunek zawarty na kartach tej powieści sprawi, że już od pierwszych stron poczujemy nierozerwalną więź z bohaterami, którym towarzyszymy w ich kosmicznej podróży.
Niezmiernie cieszę się, że w poszukiwaniu NIK – Najlepszych Interesujących Książek trafiłem na twórczość Aleksandry Fili, autorki, która swą twórczością zaprasza nas do świata science-fiction z domieszką psychologii i filozofii. FREKWENCJA 350 dotyka również jakże naukowych zjawisk, sprawiając, że sięganie po książki autorki, jest obcowaniem z inną naturą, której próżno szukać w naszym codziennym, ziemskim bytowaniu. „Ukryci mentorzy” zabiorą Was do innego wymiaru, którego nie będziecie chcieli opuszczać. I jeszcze długo nie opuścicie bowiem niebawem pojawi się czwarta część tego cyklu pt. „Portale uczuć”. Natomiast dziś przychodzę do Was z recenzją trzeciej odsłony historii, w której Aleksandra Fila zabiera nas w podróż po kosmicznych przestworzach. Zatem zasiądźcie wygodnie i dajcie porwać się wirowi odkrywania kosmicznych tajemnic.
Nie ukrywam, że FREKWENCJA 350 to cykl zasługujący na uznanie nie tylko czytelników, lecz również filmowców. Chętnie zobaczyłbym filmową adaptację tetralogii, która w mojej ocenie wnosi cenny wkład do polskiej literatury science-fiction, o której powinni dowiedzieć się miłośnicy gatunku z innych państw. Otwierając się na lekturę książki „Ukryci mentorzy”, wkraczacie do innej galaktyki, bierzecie udział w nadświetlnej podróży, która otworzy przed Wami nieodkryte dotąd obszary kosmicznych doznań. Zatem jeśli jesteście żądni mocnych wrażeń, emocji, które sięgają zenitu, to już dziś weźcie do swych czytelniczych rąk najnowszą książkę Aleksandry Fili.
„Ukryci mentorzy” to kolejny tytuł w twórczości Pani Aleksandry, który świadczy o jej geniuszu twórczym. O umiejętnym połączeniu science-fiction z psychologią i filozofią. A to wszystko otoczone naukowym spojrzeniem, które otwiera przed nami nasze myślowe horyzonty. Co więcej, emocjonalny ładunek zawarty na kartach tej powieści sprawi, że już od pierwszych stron poczujemy nierozerwalną więź z bohaterami, którym towarzyszymy w ich kosmicznej podróży.
Kim są mistrzowie iluzji i kontroli umysłu? Jaką tajemnicę odkryje admirał Bryniarski? Czy powrót z planety Uldri, to dopiero początek? Co czeka bohaterów trzeciej części cyklu FREKWENCJA 350? Czy ziemia stała się galaktycznym eksperymentem? Jeśli tak, to kto nim zarządza? Koniecznie znajdźcie odpowiedzi na te intrygujące pytania. Klucz zawarty jest na kartach książki „Ukryci mentorzy”. Czy wraz z bohaterami odnajdziemy drogę do wyzwolenia od manipulacji? Drogę, która prowadzi w głąb siebie! Przekonajcie się sami! Zatem bierzcie i czytajcie!
To, co z ogromną wręcz kosmiczną, galaktyczną siłą przykuwa moją ciekawość to relacja Korwetty i Roberta. Aleksandra Fila doskonale połączyła naukę, z science-fiction, z filozofią życia i właśnie z emocjonalnymi relacjami bohaterów, które udzielą się każdemu, kto sięgnie po najnowszą powieść autorki. I teraz gdy jestem po lekturze tej książki z niecierpliwością, wyczekuję finałowej odsłony cyklu FREKWENCJA 350 pt. „Portale uczuć”. Już wiem, że ten tytuł zagwarantowane ma pierwszeństwo czytania względem innych tytułów i już przygotuję dla niej miejsce na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek, tak, aby znalazła się obok wcześniejszych powieści Pani Aleksandry („Rysy na tęczy”, „Natura kryształu”, „Zakazana bliskość” i oczywiście tej, o której traktuję w tej recenzji, czyli „Ukryci mentorzy”)
Książka „Ukryci mentorzy” dostępna jest na stronie Autorki