W odzyskiwaniu dziedzictwa…
Pragnę podkreślić, że na uznanie zasługuje wyjątkowy styl Agnieszki Uciakiewicz, która doskonale oddaje ducha średniowiecza. Opisy świata, do którego wkraczamy, dylematy głównego bohatera zarysowane są tak realistycznie, że odnosi się wrażenie, że nie jesteśmy zwykłymi czytelnikami, lecz kompanami Rogera w jego drodze do odzyskania dziedzictwa. Można odczuć, że wraz z nim, ramię w ramię kroczymy drogą zarysowaną kreatywnością pisarską autorki.
Są książki, które pozostają ze mną na zawsze. Są historie, które w mej pamięci pozostawiają ślad, a w sercu miłość do ich bohaterów. Zdecydowanie debiutancka powieść Agnieszki Uciakiewicz należy do tej właśnie grupy. „Dziedzictwo. W imię honoru” to książka, która pozostanie ze mną na zawsze, a historia zapisana na jej kartach już ma swoje szczególne miejsce w mej pamięci. Natomiast Roger – główny bohater również odnalazł miejsce w mym sercu. A co za tym idzie autorka tej książki, znajduje czyt-NIKowe uznanie wyrażone umieszczeniem jej debiutanckiej powieści na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Autorka wykazała się niezwykłym kunsztem operowania słowem, wyrazem, tworząc tym samym historię, która zabiera nas do odległych czasów, tak abyśmy dziś poczuli ich wyjątkowość. A klimat zapisany na kartach tej książki sprawi, że nie będziecie chcieli opuścić świata wykreowanego przez nią. Zatem bierzcie i czytajcie!
Niezmiernie cieszę się, że na czyt-NIKowej mapie NIK – Najlepszych Interesujących Książek pojawiła się debiutancka powieść Agnieszki Uciakiewicz. „Dziedzictwo. W imię honoru” to zdecydowanie tytuł, który zaspokoi oczekiwania miłośników czasów, gdy honor i odwaga stawiane były najwyżej w piramidzie ludzkich wartości. Dziś na próżno szukać takich zachowań, więc tym bardziej warto poznać historię stworzoną przez pisarkę, która na karty swej książki przelała całe swe serce do legend i średniowiecznych historii. Warto podkreślić, że dokonała to w niezwykle wyjątkowym, intrygującym stylu sprawiając, że czytelnik w pełni scala się z historią Rogera – młodego dziedzica rodu Haghington.
Skoro wymieniłem Rogera, to pragnę podkreślić, że bohater ten zdobył moje uznanie, moje serce. Swą odwagą, nieustępliwością w dążeniu do odzyskania dziedzictwa. Roger latami musiał ukrywać się przed bezwzględnym możnowładcą. Pozbawiony rodziny, tytułu i domu musiał stawić czoła przeciwnościom losu. Co ważne na swej drodze spotkał sprzymierzeńców, którzy okazali się tarczą w walce z najpotężniejszym wrogiem. Czy Roger zdoła odzyskać swoje dziedzictwo? Jaką drogę będzie musiał przejść, aby ogłosić zwycięstwo? Czyt-NIK już wie! Teraz kolej na Was, abyście towarzyszyli Rogerowi w walce o odzyskanie swego dziedzictwa.
Pragnę podkreślić, że na uznanie zasługuje wyjątkowy styl Agnieszki Uciakiewicz, która doskonale oddaje ducha średniowiecza. Opisy świata, do którego wkraczamy, dylematy głównego bohatera zarysowane są tak realistycznie, że odnosi się wrażenie, że nie jesteśmy zwykłymi czytelnikami, lecz kompanami Rogera w jego drodze do odzyskania dziedzictwa. Można odczuć, że wraz z nim, ramię w ramię kroczymy drogą zarysowaną kreatywnością pisarską autorki.
Nie da się ukryć, że dzięki tej książce zyskacie wiele – wyjątkowe chwile podczas czytania, ale przede wszystkim poczujecie smak odwagi, heroizmu, honoru, które dziś są towarem deficytowym. Dzięki autorce może się to zmienić. Zacznijmy od małych kroków. Od lektury powieści „Dziedzictwo. W imię honoru”. A Czyt- NIK postawił sobie za punkt honoru, aby bacznie i czujnie śledzić zapowiedzi w poszukiwaniu drugiej części trylogii Agnieszki Uciakiewicz. Pierwszą stawiam na zaszczytnej i honorowej półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Jestem przekonany, że niebawem dołączą do niej dwie kolejne książki autorki, która zdobyła nie tylko moje czytelnicze serce, lecz również uznanie świadczące o geniuszu tworzenia wciągających, porywających historii. Jestem przekonany, że nie będę odosobniony w tej opinii, a grupa entuzjastów twórczością autorki będzie wzrastać każdego dnia.
Książka „Dziedzictwo. W imię honoru” dostępna jest na stronie Agnieszki Uciakiewicz