Recenzje,  Wywiady

3 Szoty z Rafałem Gliną

…To moja pierwsza książka, a wiadomo – łatwiej opisywać to, co się zna i widzi. Lub widziało, bo nie tylko w Suchaniu się dzieje… Na swoje potrzeby nazwałem moje książki „kryminałami drogi”, bo zarówno w „Jednorożcu”, kolejnej „Imaginacji” oraz w „Zaszłości”, która ukarze się już niebawem, podkomisarz Okoński porusza się po drodze krajowej nr 10 od Stargardu aż po Bydgoszcz tropiąc różnej maści przestępców…

Czyt-NIK: „Jednorożec”, czyli pierwsza część z podkomisarzem Jackiem Okońskim, to Pana doskonały debiut. To zdecydowanie majstersztyk kryminału, który trafia na półkę NIK – Najlepszej Interesującej Książki. Proszę zdradzić nam Pana przepis na doskonały, rasowy kryminał, który mrozi krew w naszych czytelniczych żyłach?

Rafał Glina: Dziękuję za miłe słowa. Myślę, że sprawdzony przepis na dobry kryminał powinien zawierać: genialnego policjanta po przejściach, najlepiej alkoholika; przebiegłego złoczyńcę, najlepiej seryjnego mordercę; brutalne sceny zabójstw oraz wciągające śledztwo z kilkoma zwrotami akcji. Od razu dodam, że „Jednorożec” nie do końca spełnia te kryteria. Główny bohater nie jest alkoholikiem, chociaż lubi dobrą whisky, ale na pewno jest po przejściach. Złoczyńca?, no cóż, sami musicie sprawdzić. Brutalność? Osobiście uważam, że jest jej mało, za to mam nadzieję, że Czytelnicy kilka razy będą zaskoczeni zwrotem akcji.

Czyt-NIK: Nie jest tajemnicą, że mieszka Pan w Suchaniu. Sekretem nie jest również to, że akcja Pana debiutanckiej książki rozgrywa się w tej miejscowości. Skąd pomysł, aby zaprosić nas do Suchania? Czyżby lokalny patriotyzm?

Rafał Glina: Lokalny patriotyzm jak najbardziej, ale w głównej mierze chodziło o znajomość miejsca, w którym będzie się rozgrywać akcja. To moja pierwsza książka, a wiadomo – łatwiej opisywać to, co się zna i widzi. Lub widziało, bo nie tylko w Suchaniu się dzieje… Na swoje potrzeby nazwałem moje książki „kryminałami drogi”, bo zarówno w „Jednorożcu”, kolejnej „Imaginacji” oraz w „Zaszłości”, która ukarze się już niebawem, podkomisarz Okoński porusza się po drodze krajowej nr 10 od Stargardu aż po Bydgoszcz tropiąc różnej maści przestępców.

Czyt-NIK: „Jednorożec” to Pana debiut. Proszę zdradzić, co było iskrą zapalną, która rozpaliła w Panu chęć pisania kryminałów?

Rafał Glina: Może to zabrzmi dziwnie, ale przed napisaniem „Jednorożca” nie czytałem kryminałów. Może właśnie dlatego kiedy sięgnąłem po książki Jo Nesbo z cyklu o Harrym Hole pomyślałem sobie „to jest to” i już po trzecim tomie wiedziałem, że chce napisać kryminał. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Po prostu wpadłem na świetny pomysł napisania książki o biegaczu-mordercy – akurat wtedy trenowałem biegi. Sam pomysł na fabułę, może nie do końca, ale przepadł, natomiast chęć do napisania książki pozostała i tak powstał „Jednorożec”. Myślę, że wyszło całkiem dobrze, bo został on nominowany do nagrody Kryminalny Debiut roku 2024.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…