Recenzje

Anna Rybakiewicz skradła moje serce

Piękny styl Anny Rybakiewicz oraz talent w ukazywaniu historii chwytającej za serce sprawia, że nie oderwiecie się od lektury. A jeszcze długo po zakończeniu powracać będzie wspomnieniami do historii Astrid i Waltera.

Po udanym debiucie powieścią „Lekarka nazistów” Anna Rybakiewicz ponownie skradła moje czytelnicze serce. Tym razem dzięki poruszającej historii zapisanej na kartach książki „Złodziejka listów”. Historia, którą zarysowała mocno wbiła się do mojego czytelniczego serca, uświadamiając, że miłość ma ogromną moc, potrafi przebić każdy mur. Nawet jeśli okala go wojenna rzeczywistość.

Na kartach powieści „Złodziejka listów” poznajemy poruszającą historię Astrid Rosenthal młodej żydówki. Astrid kilka dni po likwidacji getta ucieka z Łomży do Warszawy. Na jej życiowej drodze staje oficer SS – Walter Schmidt. Oficer jest oczarowany jej wdziękiem. Z całych sił stara się ją odnaleźć. Jak się okazuje działania mężczyzny nie są kierowane jego ideologią, lecz dyktowane są uczuciem miłości. Dziewczynie udaje się schronić u Niemki, która prowadzi magiel. Astrid w obawie o swój los przyjmuje nowe imię i nazwisko – Karolina Bednarska. 

Jak potoczy się historia Astrid i Waltera? Czy miłość będzie silniejsza od nazistowskiej ideologii? Ta historia uświadomi nam, że miłość ma ogromną moc. Jeśli chcecie poznać historię Astrid, to koniecznie sięgnijcie po „Złodziejkę listów”.

Autorka nie tylko zarysowała poruszająca historię, lecz również uświadamia nam, że miłość nie pyta o pochodzenie, lecz kiełkuje w naszych sercach, dając siłę do przezwyciężenia wszelkich przeciwności losu. Piękny styl Anny Rybakiewicz oraz talent w ukazywaniu historii chwytającej za serce sprawia, że nie oderwiecie się od lektury. A jeszcze długo po zakończeniu powracać będzie wspomnieniami do historii Astrid i Waltera.

Na kartach tej powieści poznajemy treść listów, które Astrid pisze do Waltera. Z jednej strony jej serce pragnie kontaktu z mężczyzną, z drugiej zaś w obawie o swój los rozum nakazuje zachować ostrożność w relacji z oficerem SS. Przekaz płynący z tych listów jest romantyczny, dlatego też miłośnicy powieści romantycznych znajdą w tej powieści część swojej czytelniczej wrażliwości. Czy zakazana miłość ma szansę na przetrwanie? Koniecznie sięgnijcie po tę książkę.

„Złodziejka listów” to bez wątpienia emocjonująca powieść, która skradnie serca czytelników. Moje skradło, tak bardzo, że często zakradam się na zakładkę z zapowiedziami w oczekiwaniu na kolejną książkę Anny Rybakiewicz.

Powieść „Złodziejka listów” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…